Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gabriella Efron
Puchonka
Dołączył: 28 Sty 2010
Posty: 804
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 20:13, 03 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
(I tu się zaczynają schodki. W takim myśleniu jestem kiepska.)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Katrine Lurne
Puchonka
Dołączył: 02 Lut 2010
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Maniqita
|
Wysłany: Śro 20:15, 03 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
(Wiem!przy alkoholu zawsze raźniej!Idziemy do gospody!(Prowadź i wejdź pierwsza...))
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gabriella Efron
Puchonka
Dołączył: 28 Sty 2010
Posty: 804
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 20:16, 03 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
(Niech będzie.)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lynn Wingfield
Ślizgonka
Dołączył: 05 Gru 2009
Posty: 1237
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Dover
|
Wysłany: Śro 20:45, 03 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Lynn weszła do wielkiej sali i ogarnęła wzrokiem sytuację. Grupka uczniów stała nad spetryfikowaną Kanitą, w tym jej własna siostra.
- Co tu się do ku**y nędzy dzieje!? - wykrzyknęła, lekko poirytowana. - Posrało was!? Zabijacie kogoś? BEZE MNIE!?
Przybrała obrażoną minę i skrzyżowała ręce na piersi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Joan Wingfield
Ślizgonka
Dołączył: 04 Gru 2009
Posty: 1235
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Dover
|
Wysłany: Śro 20:58, 03 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
- Tak, nie chcemy zbyt wielkiego rozlewu krwi - powiedziała Joan - ale spoko, spoko, czekaliśmy. Chodź spójrz kogo mamy - krzyknęła radośnie i objęła siostrę jednym ramieniem, drugim wskazując na nieprzytomne dziewczyny.
- W prawym narożniku leży Salami! Ekhm, to znaczy Selena - waży około pięćdziesięciu kilo, interesuje się chłopakami albo paznokciami, nie potrafi myśleć o więcej niż jednej rzeczy naraz, dlatego nie mogła się zdecydować.
Dziewczyna przerwała dla stworzenia napięcia.
- W lewym narożniku z kolei znajduje się Kanita - waży więcej niż Hagrid, interesuje się konikami polnymi. Ma własną hodowlę i, jak mówi, co tydzień pozbawia trzy ze swoich pupilków życia, poprzez urwanie nóżek a następnie główki.
Joan przerwała by nabrać powietrza.
- A do tego nieoceniona publiczność, która troszku zmalała, ale nie czepiajmy się szczegółów - powiedziała - Lee, nieokiełznany fan "Piły" i tyle, jeśli chodzi o postać materialną. Do tego jestem pewna, że gdzieś nad nami czuwa Lil, stwór oryginalności oraz Gabriella i Kat - osoby, które lubią obmyślać tortury z procentami. Jest jeszcze Kasha, która pała niewiarygodną nianwiścią do Salami... Witam państwa. Dzisiejsze spotkanie poprowadzę ja, Joan Wingfield - podstępny wąż, który z niewinnych Gryfiątek i Puchonów zrobił bestie rządne krwi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Koko Malacana
Ślizgonka
Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 1744
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 21:03, 03 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Ko przydreptała do wielkiej i zobazyła grupe ludzi.NIECHCĄCY(xD)usłyszała wszystko so powiedziała Ślizgonka.
-Siema!Może i jestem nowa ale traktujcie mnie jak ślizgonke-Zoześmiała się wrednie-Obmyślacie nowy plan mordu beze mnie?Oż wy!Ja też chce!-powiedziała podchodząc do nich-Jestem Koko ale mówcie mi Ko lub KoKoloko.jak kto woli.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lynn Wingfield
Ślizgonka
Dołączył: 05 Gru 2009
Posty: 1237
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Dover
|
Wysłany: Śro 21:03, 03 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
- Cudownie! - wykrzyknęła uradowana, prawie wskakując siostrze w ramiona. Po chwili wyjęła z kieszeni skalpel 22. Widząc zdziwione spojrzenie siostry i kilku innych osób, szybko wytłumaczyła. - Taaaak, zawsze to przy sobie noszę, ale rzadko używam. Rozumiem, że odczyniamy wycinkę jelit... To od której zaczynamy?
Widząc nową dziewczynę, szybko dodała.
- Ko? - roześmiała się, lekko nieprzyjemnie. - Może od razu Kurczak?
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Lynn Wingfield dnia Śro 21:04, 03 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Koko Malacana
Ślizgonka
Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 1744
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 21:05, 03 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
-O wow...wspaniale!Może od tej grubszej?-zaproponowała
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Joan Wingfield
Ślizgonka
Dołączył: 04 Gru 2009
Posty: 1235
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Dover
|
Wysłany: Śro 21:07, 03 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
- Cóż, Kanita jest plamą na honorze Węży, więc - powiedziała Joan opierając łokieć na ramieniu siostry - proszę państwa,możemy zaczy-... ekhm, sorry za bardzo się wczułam.
Joan wyjęła różdżkę i przywróciła obie panie do pełni świadomości.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Koko Malacana
Ślizgonka
Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 1744
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 21:09, 03 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
-Muahaha!Ey!Przewierćmy im kolana ]:>-Dodała
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lynn Wingfield
Ślizgonka
Dołączył: 05 Gru 2009
Posty: 1237
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Dover
|
Wysłany: Śro 21:11, 03 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
- Cóż, Kurczak, nie Kurczak, możesz się przydać. - powiedziała, oblizując skalpel. Po jej brodzie popłynęła cienka strużka krwi. - Jeśli mogłabyś uwiązać Selenę, to ta z debilowatym wyrazem twarzy, w pozycji stojącej, proszę. Kanitą zajmę się sama.
- Imperio. - warknęła. Nie zważała na lekko zniesmaczone spojrzenia reszty zgromadzonych. Kanita podeszła do ściany. - Joan, mogłabyś?
Jej siostra machnęła różdżką i ze ściany 'wypełzło' kilka łańcuchów, przywiązując Kanitę. Lynn przerwała zaklęcie.
- Hej, Kochana. - podeszła do niej, głaszcząc ją po policzku. Po chwili mocno walnęła ją z liścia w to samo miejsce. - Chciałabyś może coś powiedzieć, zanim zacznę się tobą bawić?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Koko Malacana
Ślizgonka
Dołączył: 03 Lut 2010
Posty: 1744
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 21:13, 03 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Ko związała Tą brzydula i powiedziała.:
-Tylko zostawie odsłonięte kolana.Mwahaha!.Planami mordu to ja ma codzień się zajmuje
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kanita Meratte
Ślizgonka
Dołączył: 04 Sty 2010
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 21:16, 03 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
,-Tylko jedno.Będe cie nawiedzać.-,Powiedziała i zaśmiała się
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lynn Wingfield
Ślizgonka
Dołączył: 05 Gru 2009
Posty: 1237
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Dover
|
Wysłany: Śro 21:18, 03 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Zaśmiała się, zaklejając Kanicie usta taśmą izolacyjną.
- Dobrze. - powiedziała, z wyraźnym zadowoleniem w głosie, patrząc na Koko. - Ale przewiercanie kolan jest przereklamowane.
Wzięła lewą dłoń Kanity i przyłożyła ją do ściany, z której natychmiast wystrzelił kolejny łańcuch, unieruchamiając ją w nadgarstku. Machnęła różdżką, wyczarowując sobie młotek i 5 calowe gwoździe. Wzięła jeden, przykładając go do drugiego stawy środkowego palca.
- Postaraj się nie odgryźć sobie języka. - powiedziała lekko nawiedzonym tonem.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Lynn Wingfield dnia Śro 21:19, 03 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Joan Wingfield
Ślizgonka
Dołączył: 04 Gru 2009
Posty: 1235
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Dover
|
Wysłany: Śro 21:18, 03 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
- Ojej, jak ja to przeżyję? - zapytała przerażona Jo - nie, chwila. Jak chcesz nas nawiedzać? Kto powiedział, że cię zabijemy?
Podeszła do siostry i stanęła pół metra za nią.
- Nie przesadź, jestem tuż za tobą - mruknęła jej do ucha - bądź łaskawa się opanować.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|